Pomorskie: rozpoczął się proces trzech kobiet w sprawie zbrodni w Czymanowie
Oskarżone, które odpowiadają z wolnej stopy, stawiły się przed sądem. Byli również obrońcy Anety P. i Darii P. oraz prokurator.
Przed sądem odczytano zarzuty oraz wyjaśnienia oskarżonych złożone w trakcie śledztwa. Prokuratura zarzuciła kobietom nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia oraz pomoc w zacieraniu śladów przestępstwa. Prokurator Anita Radecka z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wskazała również, że oskarżone Aneta P. i Daria P. (matka i córka) zakupiły materiały, których użyto przy zakopywaniu pokrzywdzonego. Ponadto Nikola N. odpowiada dodatkowo za składanie fałszywych zeznań.
31-letnia Daria P. przyznała się do winy i wniosła o ukaranie karą roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby wynoszący 3 lata, a także o wymierzenie grzywny. Wyjaśniła, że kupiła cement i piasek oraz wypożyczyła betoniarkę na polecenie swojego ówczesnego partnera, działając pod presją i w poczuciu zastraszenia.
Zeznała również, że podnoszony przez napastników motyw rzekomego molestowania jej córki przez pokrzywdzonego został wymyślony, a ona sama przekazywała oskarżonym, że dziecko temu zaprzecza.
Prokurator poparła wniosek. Wskazała, że można zarzucić jej brak zainteresowania sprawą, ale w sytuacji, w której się znalazła, „pewnie trudno jej było podjąć racjonalną decyzję i to wpłynęło na to, co działo się później”.
Najmłodsza z oskarżonych, 20-letnia Nikola N., również przyznała się do zarzutów i wniosła o karę łączną 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata próby, grzywnę oraz obligatoryjny nadzór kuratora ze względu na status osoby młodocianej.
Wyjaśniła, że o zabójstwie dowiedziała się od jednego z oskarżonych, nie poinformowała policji i złożyła fałszywe zeznania ze stresu i strachu, gdyż w sprawę zamieszani byli jej ojciec i wujek.
Prokurator poparła wniosek, wskazując na jej młody wiek i szansę na zmianę dotychczasowego życia.
50-letnia Aneta P. przyznała się do zarzucanych czynów i wystąpiła o wymierzenie jej kary 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności.
Z jej wyjaśnień złożonych w śledztwie wynika, że w trakcie zdarzenia zawiozła oskarżonych mężczyzn do poszkodowanego, a później wiozła wraz z nimi poszkodowanego. Zapewniała, że usiłowała uspokajać napastników, m.in. byłego zięcia, i bronić pokrzywdzonego, jednak z obawy przed oskarżonymi nie wezwała pomocy. Na ich polecenie kupiła wapno, domyślając się, że planują ukryć zwłoki.
Podała, że oskarżeni przewieźli poszkodowanego do kotłowni mieszkania, w którym mieszkała wraz z córką i jej rodziną.
W trakcie jej zeznań przewodnicząca składu sędziowskiego, asesor SR Aleksandra Markiewicz, odroczyła rozprawę, zapewniając przy tym, że prokuratura i obrona będą mogły zadać kolejne pytania oskarżonej.
Rozprawa została odroczona do 23 września. Wówczas Sąd Rejonowy rozpozna wnioski oskarżonych o dobrowolne poddanie się karze i niewykluczone, że wyda wyrok skazujący bez przeprowadzania pełnego postępowania dowodowego.
Do zdarzenia doszło w nocy z 11 na 12 kwietnia 2024 roku podczas libacji alkoholowej w miejscowości Czymanowo w powiecie wejherowskim. W trakcie sprzeczki 36-letni pokrzywdzony był bity pięściami i kopany po całym ciele. Sekcja zwłok wykazała stłuczenia głowy i twarzy ze złamaniami kości nosa oraz podstawy i sklepienia czaszki, a bezpośrednią przyczyną śmierci był krwiak podtwardówkowy współistniejący z obrzękiem mózgu.
Ciało 36-latka przewieziono na odległość około 140 km i ukryto w miejscowości Płaczewo. Zwłoki umieszczono w dole wykopanym w posadzce blaszanego garażu i zalano betonem. Ciało zostało odnalezione przez policję 21 kwietnia 2024 roku.
W głównym wątku śledztwa na ławie oskarżonych zasiada pięciu mężczyzn: Arkadiusz K., Roman N., Oskar H.-W., Dawid A. oraz Dariusz S.
Początkowo w śledztwie prokuratura stawiała zatrzymanym mężczyznom w wieku od 17 do 40 lat zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Ostatecznie do sądu skierowano akt oskarżenia z zarzutem pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Grozi za to do 15 lat pozbawienia wolności, przy czym jeden z oskarżonych odpowiada w warunkach recydywy.
Ponadto Arkadiusz K. odpowiada za groźby karalne oraz pobicie innej osoby.
Czterem oskarżonym mężczyznom (Arkadiuszowi K., Oskarowi H.-W., Dawidowi A. oraz Dariuszowi S.) zarzucono również udział w handlu narkotykami.
W procesie przed gdańskim sądem odbyło się dotychczas 6 terminów rozpraw, w trakcie których przesłuchano 31 świadków, a do przesłuchania pozostało jeszcze 5 osób. (PAP)
pm/ mark/
Polska, Wejherowo









