Gdynia/ Radni PiS apelują do władz miasta ws. remontu Estakady Kwiatkowskiego
Miejscy radni PiS z Gdyni zwołali w czwartek konferencję prasową dotyczącą stanu technicznego Estakady Kwiatkowskiego. To skutek odpowiedzi na interpelację, którą radny Marek Dudziński złożył pod koniec maja br. i otrzymał protokół z przeprowadzonej kontroli stanu estakady - trasy łączącej gdyńskie dzielnice Oksywie, Obłuże oraz port z Grabówkiem i Obwodnicą Trójmiasta.
"Jako radni dotarliśmy do dokumentów, z których jasno wynika, że Estakada Kwiatkowskiego, delikatnie mówiąc nie jest w najlepszym stanie. Z informacji z protokołu kontroli wynika jasno, że stan konstrukcji dźwigarów głównych jest w opłakanym stanie i wymaga natychmiastowego remontu. Są liczne ubytki w konstrukcji betonu. Eksperci wskazują, że ten element estakady powinien zostać jak najszybciej wyremontowany" – mówił Dudziński i dodał, że to wskazuje, iż prezydent Gdyni nie dba o infrastrukturę miejską. Radny PiS podkreślił też, estakada jest jedyną arterią, którą mieszkańcy dzielnic północnych dojeżdżają do swoich domów.
Dudziński stwierdził też, że w dokumentach nie ma informacji, jakoby trasie groziła jakakolwiek katastrofa budowlana na Estakadzie Kwiatkowskiego.
Inny gdyński radny PiS Marcin Bełbot dodał, że choć nie ma mowy o katastrofie budowlanej, "jeśli cokolwiek się stanie z estakadą, np. pęknięcie, to doszłoby do zamknięcia trasy na kilka miesięcy i paraliżu północnych dzielnic miasta i dostępu do portu".
Rzeczniczka prasowa Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni Magdalena Wojtkiewicz przekazała PAP, że jak wynika z ostatniej ekspertyzy, stan Estakady Kwiatkowskiego pogarsza się, natomiast nie ma tu mowy o zagrożeniu katastrofą budowlaną. "Takiego zagrożenia nie stwierdzono w trakcie kontroli, gdyby tak było - Estakada Kwiatkowskiego nie byłaby dopuszczona do ruchu. Obiekt został dopuszczony do użytkowania na dotychczasowych warunkach, przy kontynuacji prac naprawczych i remontowych" - tłumaczy Magdalena Wojtkiewicz.
Jak przekazała PAP, stan obiektu wynika przede wszystkim z braku alternatywnej drogi do portu, dużego ruchu i zbyt małej nośności w stosunku do tonażu pojazdów. Wpływ na to mają również zwiększające się przewozy ponadnormatywne spowodowane wzrostem przeładunków w porcie. To wszystko obciąża Estakadę Kwiatkowskiego i w związku z tym obiekt wymaga gruntownego remontu.
"Taki remont, który nie zwiększyłby nośności, ale pozwoliłby wykonać gruntowne prace remontowo-utrzymaniowe polepszające stan obiektu to koszt około 100 mln złotych. Planowana Droga Czerwona – jako alternatywna droga do portu odciążyłaby ruch i zwiększenie nośności obiektu byłoby praktycznie niepotrzebne" - precyzuje Magdalena Wojtkiewicz.
Jak poinformowała PAP rzeczniczka ZDiZ w Gdyni remont, który zakładałby zwiększenie nośności, podczas ekspertyzy w 2014 roku został oszacowany na koszt około 360 mln złotych. Obecnie koszt ten byłby trzykrotnie większy. "Miasto nie jest w stanie zrealizować tak kosztownej inwestycji, konieczne by było znalezienie zewnętrznych źródeł finansowania" - przekazała PAP Magdalena Wojtkiewicz. Podkreśliła, że na estakadzie wykonywane są przeglądy i bieżące prace. W najbliższych tygodniach wymieniana będzie dylatacja między ul. Kontenerową a ul. Unruga; nastąpi też renowacja i wzmocnienie dźwigara.(PAP)
Autor: Krzysztof Wójcik
kszy/ jann/
